poniedziałek, 11 marca 2013

Rozdział 4.

- Cześć, piękna. - nie byłam w stanie wykonać żadnego ruchu. Harry złapał mnie za przedramię i pochylił się lekko, żeby mnie pocałować. Szybko odwróciłam głowę i jego pełne usta zamiast dotknąć moich, obrały na cel policzek. Odsunął się, lekko uśmiechając. Badał mnie gorącym spojrzeniem, a ja nerwowo obracałam w palcach strzemiączko torebki.
- Chodź.
Niechętnie przekroczyłam próg mieszkania. Ledwo schowałam klucze do torebki, kiedy Harry oplótł swoje palce wokół moich. Jego dłoń była taka ciepła, nie wiem czemu, ale już nie czułam się taka zagrożona. Jego dotyk dodał mi otuchy. Przeszliśmy przez drogę, na której końcu zaparkowany był ciemny samochód. Drzwi od strony pasażera otwarły się i Harry spojrzał na mnie wyczekująco.
- Wskakuj, skarbie.
Zrobiłam jak powiedział, mój oddech nieco się uspokoił, gdy chłopak zatrzasnął za mną drzwi. Rozejrzałam się po wnętrzu samochodu. Nie spodziewałam się, że będzie tu aż tak czysto. Kątem oka widziałam jak  pewnym krokiem zmierza ku miejscu dla kierowcy. Jego wysoka sylwetka bez trudu wspięła się na fotel, by po chwili zamknąć za sobą drzwi. Znowu poczułam znajome uczucie strachu, gdy zostaliśmy sami.
- Nie stresuj się tak, Bo. - Harry uśmiechnął się pod nosem.
Jego zielone źrenice na chwilę zatrzymały się na mojej twarzy, kiedy sięgał by zapiąć pas. Ja zrobiłam to samo. Po chwili zaczęłam mu się przyglądać, gdy starał się zawrócić auto na wąskiej ulicy. Spojrzał na mnie, uśmiechnął się i puścił do mnie oko. Speszyłam się, ale nie mogłam przestać go obserwować. Dostrzegłam, że rękawy jego marynarki, były lekko naciągnięte na przedramiona. Silne ręce trzymał na kierownicy. Po chwili podniósł jedną z nich i odgarnął swoje włosy z twarzy,  by lepiej widzieć mijające nas auta. Moje oczy nie mogły oderwać się od jego twarzy, do momentu w którym uśmiechnął się nie spuszczając wzroku z drogi przed nami. Wiedział, że się na niego gapię. Szybko opuściłam głowę, a moje policzki zaróżowiły się. Moje paznokcie nigdy wcześniej nie wydawały się bardziej interesujące.
- Ile masz lat? - zapytałam cicho. Zdobyłam się na odwagę i ponownie spojrzałam w jego kierunku. Odwrócił twarz w moją stronę, by za chwilę wrócić wzrokiem za przednią szybę.
- Dwadzieścia.
- Och... - o nic już nie zapytałam. Dalsza podróż przebiegła w milczeniu, żeby się czymś zająć podziwiałam krajobrazy za oknem. Słońce powoli zachodziło, kiedy wjechaliśmy na parking. Wzdrygnęłam się, kiedy Harry położył rękę na moim kolanie. Szybko zareagowałam zanim mógł ją przenieść nieco wyżej. Zaśmiał się lekko i cofnął dłoń.
- Jesteśmy na miejscu.
Odpięłam pas i sięgnęłam do klamki. Otwarłam szerzej oczy, gdy zdałam sobie sprawę, że drzwi są zamknięte. Musiałam poczekać, aż Harry otworzy mi drzwi od zewnętrznej strony. Na samą myśl, że jestem z nim zamknięta w samochodzie, przeszły mnie ciarki. Zignorowałam to, jak wyciągnął do mnie rękę, gdy wysiadałam z auta.
Naciągnęłam marynarkę ciaśniej, gdy poczułam zimny wiatr na ramionach. Zostałam przyciągnięta przez jedną z rąk Harry'ego i nakierowana na ścieżkę. Wzięłam głęboki oddech i poczułam przenikający zapach morza. Skręciliśmy za rogiem i dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że jesteśmy na przystani. Mój wzrok wędrował od jednej łodzi do kolejnej. Wszystkie były pieczołowicie przycumowane.
Szliśmy wzdłuż promenady, tylko poręczę oddzielały nas od głębokiej wody. Zatrzymaliśmy się przed restauracją, gdy Harry gwałtownie odwrócił mnie w swoim kierunku. Odetchnęłam głęboko, gdy odrzucił mi włosy z ramienia na którym spoczywały. Uśmiechnął się przebiegając opuszkami palców po powoli blaknącym znamieniu.
- Mmmm...Chyba powinienem zrobić jeszcze jeden, żeby wszyscy wiedzieli, że jesteś moja. - usłyszałam jego zachrypnięty głos.
- Nie. - zaczęłam się cofać, zanim złapał za mój nadgarstek i przyciągnął mnie do siebie.
- Może później. - powiedział unosząc jeden z kącików ust w pobłażliwym uśmiechu.


***


Harry podał swoje nazwisko mężczyźnie stojącemu przed restauracją, zanim zostaliśmy zaprowadzeni w tylną część lokalu. Przeczuwałam, że specjalnie poprosił o takie miejsce, żeby nikt nam zbytnio nie przeszkadzał swoją obecnością.  Usiadłam na przeciw niego przy kawiarnianym stoliku. Zdjęłam żakiet i zawiesiłam go oparciu krzesła. Kelnerka podała nam menu, po czym przyjęła zamówienie na drinki i pośpiesznie się oddaliła. Harry skanował kartę dań, kiedy ja sięgnęłam do torebki po telefon. Podniosłam menu tuż przed siebie, zakrywając telefon, by przeczytać wiadomość, którą dostałam. 

Już miałam odpisywać, kiedy moja karta została osunięta na stolik. Szybko wsunęłam telefon do torebki i podniosłam oczy, by spotkać ciemny wzrok Harry'ego. Na pewno zauważył mój telefon, ale postanowił nie zwracać na niego uwagi. Zamiast tego zapytał co chcę zamówić. 
- Nie jestem głodna. - powiedziałam bez ogródek. 
- Wybierz coś, albo ja zrobię to za ciebie. - odparł z poirytowaniem. 
Nie odpowiedziałam na co on przywołał gestem ręki kelnerkę. Jej włosy związane w kucyk zakołysały się, gdy ruszyła w naszym kierunku. Pospiesznie spisała zamówienie.
- Życzycie sobie państwo coś jeszcze? - zapytała przesadnie grzecznym tonem. Z wahaniem spojrzała na mojego towarzysza, by po chwili przenieść wzrok na mnie. Dało się wyczuć, że czuje się niepewnie w towarzystwie Harry'ego. Posłała mi przyjazne spojrzenie, jakby wiedziała, że jestem tu nie z własnej woli. 
- Nie, dziękujemy. - oddałam jej uśmiech. 
Zostaliśmy sami. Harry wpatrując się we mnie przekrzywił głowę w bok. 
- Boisz się mnie?
Już miałam odpowiedzieć, cóż to za głupkowate pytanie, ale się powstrzymałam. Nie zamierzałam przyznać  tego, że przerażał mnie jak jasna cholera. Podejrzewam, że ta wiedza dałaby mu jeszcze większe pole do popisu. Tak na marginesie, nie wiem jak mógł nie zauważyć tego, jak onieśmielona czułam się w jego towarzystwie. 
Jednak cisza była dla niego potwierdzeniem. Po raz kolejny dostrzegłam dołeczki w jego policzkach, kiedy się uśmiechnął. Wyciągnął rękę, by dotknąć mojej twarzy, kiedy do stolika podeszła kelnerka z naszymi napojami. Podziękowałam za wodę i w myślach błagałam by została z nami dłużej. Odeszła o wiele za wcześnie, zostawiając nas samych sobie. Czułam się bardzo niekomfortowo, kiedy lustrował moją twarz przenikliwym spojrzeniem. 
- Czy ktokolwiek dotykał cię kiedyś? 
- C..co?! - rzuciłam zszokowana.
Nie odpowiedział, ale poczułam jak kładzie swoją rękę na moim kolanie, korzystając z sytuacji, że wszystko odbywa się pod stolikiem. Zaśmiał się gardłowo z mojej reakcji i lekko wstał z krzesła.Byłam cholernie zdziwiona, kiedy przesunął swoje krzesło i usiadł tuż obok mnie. Jego dłoń natychmiast powędrowała w miejsce z którego przed chwilą wróciła. Oddech uwiązł mi w gardle, kiedy jego ręka zaczęła przemieszczać się w górę mojego uda. Moje ciało było sparaliżowane. Harry bez przerwy obserwował, jak moja klatka miarowo wznosi się i opada. Dziękowałam Bogu, że nie założyłam sukienki, kto wie, gdzie wtedy jego ręce mogłyby powędrować. Gdy jego palce musnęły moje miejsca intymne, natychmiast postanowiłam to przerwać. Moje krzesło wydało nieprzyjemny skrzybot, gdy odsunęłam je od stołu. 
- Ja... Ja muszę siku... - powiedziałam zmieszana.
Usłyszałam jego głęboki śmiech, kiedy skierowałam się w stronę toalet. Nie miałam czasu nawet zabrać swojej torby. Chciałam po prostu stamtąd zniknąć.
- Wracaj szybko. - Usłyszałam jego głos zanim zatrzasnęłam drzwi ubikacji.  


31 komentarzy:

  1. trochę mnie irytuje zachowanie Styles'a taki psycho się wydaje z punktu widzenia Bo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenyyyyy...... Bo takie są właśnie blogi fanfiction. -.-

      Usuń
    2. ? nie chodziło o to jakie jest to ff, ale to po prostu moja opinia na temat rozdziału. :))))))))))

      Usuń
  2. dotknął ją ;O jaki tupet! XD ale, każda grzeczna dziewczynka lubi niegrzecznych chłopców.

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaaha, siku musi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego ten komentarz mnie tak smieszy :D hahaha

      Usuń
    2. Prawdę mówiąc mnie też xD

      Usuń
    3. lol smieje sie z tego komentarza jak glupia :D

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. napalony Harry :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Harry, Harry... Co z tobą? Nie mógłbyś zadbać o romantyzm? Kręci cię to, że Bo się ciebie boi?
    Ta randka zdecydowanie nie idzie w zbyt dobrym kierunku...

    @yes_its_just_me

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie rozumiem zachowania obu stron...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na jej miejscu nie dałabym się tak traktować. Uciekła bym albo coś. Na pewno by mnie nie nadał bo by dostał w twarz, ale i tak kocham to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj nie ładnie, zachowanie Hazzy jest niegrzeczne.. :D Kocham już to opowiadanie normalnie.. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha,czytam,czytam i czytam . Zauważyłam,że miałabym całkiem zbieżne reakcje z Bo :) przez to po prostu łatwiej wczuć się w bohatera.

    OdpowiedzUsuń
  10. Błagam ... Podaj stronę gdzie moge zrobić takiego sms'a .... :3

    OdpowiedzUsuń
  11. dobra akcja :D
    ale się dzieje, nie zasnę dzisiaj. muszę czytać! :d
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. powiedziałabym dokładnie to samo co Anonim wyżej gdybym mogła cokolwiek wykrztusić..
    jednym słowem - zatkało mnie..

    "- Czy ktokolwiek dotykał cię kiedyś?
    - C..co?! - rzuciłam zszokowana.
    Nie odpowiedział, ale poczułam jak kładzie swoją rękę na moim kolanie"..
    ŻE JAK ?? O.O
    aż się zachłysnęłam piciem jak to czytałam o____o

    @Mo_Love_1D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pod koniec zrobiło się gorąco. Muszę przyznać, że pytanie Harry'ego na temat dotykania Bo naprawdę mnie zdziwiło. Tego to się nie spodziewałam, chociaż wiedziałam, że będzie chciał znowu przesuwać dłońmi po jej ciele.
    @TheIrishsWife

    OdpowiedzUsuń
  14. *otworzyłam
    Nie "otwarłam".
    Jak tłumaczysz, nie popełniaj błędów językowych!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahahahaha widzę, że nikt przede mną tego nie zauważył xd "Zielone ŹRENICE"? Serio? hahaha

    @TheHighRoad_x

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha niee noo.. muszę przeczytać kolejny rozdział.... tego się nie da skończyć ot tAK xd

    moje opowiadanie: http://dream-story-fans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ''Im realy sorry. I was having a wee'' Widzicie pokrewieństwo?

    OdpowiedzUsuń
  18. http://syrenkaharriel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny rozdział . Ciekawe co się wydarzy później . Już nie moge się doczekać . Dzięki ze go tłumaczy . Pozdrawiam ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Bo zwiała xd Nie mogę się oderwać. Kurwa, jak skończyłam czytać to po raz pierwszy powiedziałam sobie, że nigdy więcej i co? Czytam to po raz 246456896 ugh

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę iść siku to najlepsza wymówka na wszystko 😂

    OdpowiedzUsuń